10 lut Plagiat logo – wskazówki dla właścicieli marek
Plagiat logo, również poza światem globalnych korporacji, to problem, który może doprowadzić do strat finansowych, konfliktów prawnych i osłabienia wizerunku firmy. W tym artykule pokazujemy, o co warto zadbać, aby logo marki nie łamało cudzych praw i nadawało się do ochrony prawnej – czy to jako utwór prawa autorskiego, czy jako zarejestrowany znak towarowy.
Czym jest plagiat logo?
Próżno szukać definicji plagiatu w przepisach prawa. Definicja słownikowa wskazuje, że jest to „skopiowanie cudzego utworu lub jego części i przypisanie sobie autorstwa przez ukrycie tego, kto jest pierwszym i prawdziwym autorem”[1]. Użyte w niej pojęcia „utwór” i „autorstwo” kierują nasze skojarzenia w stronę prawa autorskiego, które rzeczywiście reguluje kwestie przywłaszczenia autorstwa, ale w formie… odpowiedzialności karnej.[2] Za taki czyn ustawa przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo nawet pozbawienia wolności do 3 lat.
Zapewne jednak nie o taki plagiat chodzi w przypadku każdego oskarżenia czy wręcz osądu opinii publicznej, które są wydawane powszechnie, szczególnie w środowisku internetowym.
Potocznie plagiatem nazywa się wszelką formę powielenia cudzej twórczości, jej elementu czy nawet pomysłu (który przez prawo autorskie chronione nie jest). Choć jest to bardzo uproszczone i zarazem szerokie rozumienie instytucji plagiatu, przyjmijmy je za punkt wyjścia do oceny skopiowania cudzego logo.
Plagiat logo a badanie czystości oznaczenia
Logo z założenia ma mieć unikalny charakter, ponieważ jego zadaniem jest odróżnianie przedsiębiorstwa czy marki od innych. Zanim zdecydujemy się na wdrożenie w życie wybranego przez nas logo i stworzymy całą identyfikację wizualną, warto sprawdzić, czy jest ono rzeczywiście oryginalne i niepowtarzalne. W tym celu należy wykonać badanie czystości oznaczenia. W bardzo podstawowym zakresie można wykonać je samodzielnie. Jeśli chcesz zainwestować w markę oraz zależy Ci na bezpieczeństwie, najlepiej zrobi to wyspecjalizowana kancelaria, która dysponuje odpowiednimi narzędziami IT.
Patrząc perspektywicznie, badanie takie można wykonać już na etapie prac koncepcyjnych nad logo. Tak, aby wyznaczyć sobie kierunek dla procesu projektowego.
Jak samodzielnie sprawdzić czystość oznaczenia?
Weryfikację logo warto zacząć od wyszukiwania Google i baz zarejestrowanych znaków towarowych, takich jak wyszukiwarka Urzędu Patentowego UPRP czy Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności intelektualnej. W ten sposób można przeglądać zarówno znaki słowne, jak i graficzne (poprzez wyszukiwanie obrazem, narzędzie te są nieustannie rozwijane i dają coraz trafniejsze wyniki).
Zastrzeżone logo firmy – kryteria oceny
Z perspektywy ochrony oznaczenia jako znaku towarowego podobieństwo powinniśmy ocenić na trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Stwierdzenie podobieństwa na jednej z płaszczyzn może być wystarczające do uznania znaków za podobne. Czyli wówczas będzie występowało też ryzyko plagiatu logo.
Badanie czystości można ograniczyć do znaków towarowych, które zostały zarejestrowane dla tych samych lub podobnych towarów lub usług[3]. Wynika to z samej natury prawa ochronnego, które obejmuje tylko wskazane w rejestrze towary lub usługi.
Warto wiedzieć, że z perspektywy ochrony oznaczenia jako utworu największe znaczenie mają elementy twórcze. Nie będą objęte ochroną prawnoautorską oznaczenia proste, powtarzalne, banalne, a zatem i ich powielenie nie będzie stanowiło naruszenia.
Zadbaj o nabycie praw autorskich
Zlecenie zaprojektowania logo, a nawet uiszczenie wynagrodzenia za jego zaprojektowanie nie jest równoznaczne z nabyciem autorskich praw majątkowych i możliwością korzystania z niego w dowolny sposób. By móc swobodnie używać logo zaprojektowanego przez kogoś innego, konieczne jest zawarcie pisemnej umowy przeniesienia praw autorskich albo umowy licencji na wyłączne korzystanie z nich. Umowa taka powinna wprost wskazywać wszelkie sposoby użycia logo, czyli pola eksploatacji. Warto w niej uzgodnić również prawo do zarejestrowania oznaczenia jako znaku towarowego.
Standardowym i jednocześnie bardzo istotnym zapisem umowy na logo jest oświadczenie twórcy logo, że jego utwór nie narusza praw osób trzecich i wykonał je samodzielnie (w tym bez wykorzystania baz grafik czy tzw. stocków) albo nabył uprawnienie do jego wykorzystania lub wykorzystania jego elementów (np. fontu). Dzięki temu – jeśli oświadczenie jednak okaże się niezgodne z prawdą – możemy odpowiedzialnością za naruszenie obciążyć twórcę.
Autoplagiat logo
Ponowne wykorzystanie przez twórcę własnej twórczości jest co do zasady dozwolone… O ile autorskie prawa majątkowe do niej nie zostały wcześniej zbyte. Jeśli autor logo przeniósł prawa autorskie do niego, nie może zrobić tego ponownie, tzn. stworzyć logo, które ma ten sam indywidualny i oryginalny charakter, a następnie je sprzedać podmiotowi trzeciemu. Byłoby to naruszenie praw nabywcy pierwowzoru i jednocześnie autoplagiat[4].
W tym kontekście należy jednak pamiętać, że nie każde logo (lub jego element), które zaprojektował grafik, jest twórcze i spełnia przesłanki uznania go za chroniony utwór. Wówczas ponowne jego wykorzystanie nie będzie naruszeniem praw autorskich nabywcy. Istnieje jednak możliwość umownego zobowiązania projektanta do nietworzenia podobnych logo dla podmiotów z tej samej branży pod rygorem kary umownej.
Plagiat logo – podsumowanie
Jeżeli zależy Ci bezpieczeństwu prawnym Twojego logo oraz uniknięciu plagiatu, to kroki, które polecamy podjąć w pierwszej kolejności:
- Zweryfikowanie unikalności znaku – najlepiej wspólnie z wyspecjalizowanym we własności intelektualnej prawnikiem lub rzecznikiem patentowym.
- Zawarcie umowy z projektantem lub agencją – gdzie nabędziesz prawa autorskie majątkowe do tego utworu.
- Rejestracja znaku towarowego – zastrzeżone logo to nie jedyna opcja, możesz ochronić również nazwę.
- Monitoring rynku – sprawdzaj, czy konkurenci nie próbują zarejestrować podobnych oznaczeń do Twojego.
Jeśli z kolei boisz się, że to Twoja organizacja może naruszać czyjeś prawa i to Twoje logo jest plagiatem, także możesz podjąć kilka ruchów, by sensownie zarządzić potencjalnym kryzysem. Przede wszystkim skonsultuj się ze specjalistkami, aby ocenić, jak duże jest ryzyko i czy modyfikacja logo jest koniecznością.
Tutaj znajduje się kontakt do naszej kancelarii, jeśli borykasz się z którymś z tych problemów.
[1] https://wsjp.pl/haslo/podglad/15751/plagiat/5188856/czynnosc
[2] Art. 115 pr. aut.
[3] Według klasyfikacji nicejskiej
[4] J. Doliński, Autoplagiat, Edukacja Prawnicza 2012, nr 3, s. 35-38.
